Większość z nas kojarzy modliszki z egzotycznymi terrariami lub filmami przyrodniczymi z tropików. Tymczasem te fascynujące owady coraz częściej pojawiają się na polskich trawnikach, w warzywnikach, na elewacjach domów, a nawet na balkonach w miastach. Skąd wzięły się u nas w tak dużej liczbie, czy stanowią jakiekolwiek zagrożenie dla ludzi i domowych pupili oraz jak właściwie zareagować na spotkanie z tym niezwykłym drapieżnikiem?

Modliszka w Polsce - dlaczego spotykamy ją coraz częściej?
Przez całe dekady modliszka zwyczajna (Mantis religiosa) była w Polsce gatunkiem skrajnie rzadkim, występującym niemal wyłącznie w najcieplejszych rejonach kraju - głównie na Kotlinę Sandomierską czy w rejonie Podkarpacia. Dziś sytuacja wygląda zupełnie inaczej.
Główną przyczyną ekspansji modliszki na północ Polski są postępujące zmiany klimatyczne, cieplejsze zimy oraz gorące, suche lata. Owady te uwielbiają mocno nasłonecznione, suche i osłonięte od wiatru miejsca. Idealne warunki znajdują właśnie w naszych ogrodach, na gęstych rabatach bylinowych, w domowych szklarniach, a także na rozgrzanych ścianach budynków.
Jeśli więc zauważysz w swoim otoczeniu zielonego lub brązowego owada o charakterystycznie złożonych przednich odnóżach przypominających dłonie złożone do modlitwy - możesz mieć pewność, że to modliszka.
Czy modliszka jest bezpieczna dla człowieka?

To pierwsze pytanie, które zadaje sobie chyba każdy, kto z bliska zobaczy ten majestatyczny, mierzący nawet do 8 cm okaz. Egzotyczny wygląd i drapieżne ruchy potrafią wzbudzić niepokój.
Czy modliszka gryzie lub ma jad?
Modliszka zwyczajna jest całkowicie bezpieczna dla człowieka.
-
Nie posiada jadu - w żaden sposób nie jest w stanie zatruć organizmu ludzkiego.
-
Nie jest agresywna - modliszka atakuje wyłącznie owady i małe zwierzęta, które stanowią jej pożywienie. Na widok człowieka najczęściej zamiera w bezruchu, licząc na swój kamuflaż, lub próbuje niespiesznie uciec.
-
Czy może ugryźć? W bardzo rzadkich przypadkach, przy próbie nieumiejętnego schwytania w dłoń i mocnego przygniecenia, duża samica może uszczypnąć aparat gębowy lub uszczypnąć kolcami na przednich odnóżach. Nie przebija to jednak zazwyczaj skóry, a ewentualne ukłucie jest porównywalne do lekkiego zadrapania źdźbłem trawy.
Czy modliszka jest groźna dla dzieci, psów lub kotów?
Modliszka nie stanowi żadnego zagrożenia dla dzieci ani dla zwierząt domowych. W rzeczywistości to pies lub kot stanowią dla niej śmiertelne niebezpieczeństwo – ciekawski kot z łatwością może uszkodzić delikatne skrzydła i odnóża owada.
Modliszka w ogrodzie - pożyteczny sprzymierzeniec czy zagrożenie?
Z punktu widzenia ogrodnika obecność modliszki to ogromny powód do radości. Jest to bezwzględny, ale niezwykle pożyteczny drapieżnik, który pomaga w naturalnej kontrolowaniu populacji szkodników.
Modliszki polują metodą zasadzki: potrafią godzinami pozostawać w bezruchu, wtopione w tło liści, czekając na nadlatującą zdobycz. Gdy ofiara znajdzie się w zasięgu, modliszka wyrzuca przednie odnóża chwytne z prędkością błyskawicy (trwa to zaledwie ułamek sekundy).
Co zjada modliszka w ogrodzie?
-
Koniki polne i świerszcze,
-
Muchówki i komary,
-
Osy i szerszenie,
-
Gąsienice uszkadzające liście warzyw i krzewów.
Warto pamiętać, że modliszka nie rozróżnia szkodników od owadów pożytecznych - zdarza jej się złowić również pszczołę lub motyla. Zbilansowany bilans jej obecności w ogrodzie jest jednak zdecydowanie dodatni.
Co zrobić, gdy znajdziesz modliszkę w domu lub ogrodzie?
Spotkanie z modliszką wymaga odpowiedniego postępowania - przede wszystkim ze względów prawnych i etycznych.
Ważne: Modliszka zwyczajna (Mantis religiosa) w Polsce podlega ścisłej ochronie gatunkowej. Oznacza to, że nie wolno jej zabijać, okaleczać, niepokoić, a także z zabraniać jej ze środowiska naturalnego i hodować w domu.
Scenariusz 1: Modliszka w ogrodzie lub na balkonie
Jeśli spotkałeś modliszkę na trawniku, w koronie krzewu lub na roślinie doniczkowej - nie rób nic. Pozwól jej swobodnie polować. Jest w swoim naturalnym środowisku i z pewnością wyświadczy Twojemu ogrodowi przysługę, łapiąc szkodniki.
Scenariusz 2: Modliszka weszła do domu / mieszkania
Zdarza się, że modliszki wlatują przez otwarte okna lub drzwi tarasowe, zwabione wieczornym światłem. Mieszkanie nie jest dla nich bezpiecznym miejscem - brakuje w nim pożywienia i wilgoci.

Jak bezpiecznie przenieść modliszkę na zewnątrz?
-
Przygotuj pojemnik: Użyj pustego słoika lub plastikowego kubka oraz sztywnej kartki papieru.
-
Nakaż do wejścia: Delikatnie podstaw kartkę przed głowę modliszki i ostrożnie popchnij ją od tyłu patyczkiem lub palcem. Modliszki bardzo chętnie same wchodzą na podstawiony przedmiot.
-
Przykryj pojemnik: Gdy owad znajdzie się na kartce, nakryj go słoikiem.
-
Wypuść w bezpiecznym miejscu: Przenieś modliszkę do ogrodu, na gęsty krzew, łąkę lub w wysokie trawy z dala od ciągów pieszych i domowych zwierząt.
Ciekawostki o modliszkach, które Cię zaskoczą
Co robi modliszka po stosunku? (Mity i fakty o kannibalizmie)
Słynny mit mówi, że samica modliszki po zakończeniu aktu miłosnego zawsze odgryza głowę swojemu partnerowi. Jak jest naprawdę?
Gatunkowy kannibalizm u modliszek rzeczywiście występuje, ale nie jest regułą. W warunkach naturalnych do zjedzenia samca dochodzi w około 10-30% przypadków. Zjawisko to nasila się głównie wtedy, gdy samica jest niedożywiona i potrzebuje ogromnych ilości białka do wyprodukowania jaj. Jeśli samiec jest dostatecznie ostrożny i samica nie cierpi na głód, po kopulacji sprawnie oddala się w bezpieczne miejsce.
Modliszka storczykowa a modliszka zwyczajna - czym się różnią?
W internecie i sklepach terrarystycznych często zachwycamy się modliszką storczykową (Hymenopus coronatus), która przypomina biało-różowy kwiat storczyka.
-
Modliszka storczykowa to gatunek egzotyczny (pochodzący z azjatyckich lasów deszczowych), hodowany w terrariach.
-
Modliszka zwyczajna to nasz rodzimy gatunek chroniony - przybiera barwy od jasnozielonej po słomkowo-brązową, ułatwiające jej kamuflaż wśród polskich traw i liści.
Podsumowanie i FAQ
Obecność modliszki w polskim ogrodzie to znakomity dowód na bogactwo lokalnej mikrofauny. Zamiast się jej obawiać, warto docenić jej rolę w zwalczaniu szkodników i z bezpiecznej odległości obserwować ten niezwykły spektakl natury.




















































